Dwa światy wojna i życie codzienne

Prestiż jaki daje wydanie książki

Książka po tytułem „Horyzont, którą napisał Jakub Małecki to bestseller. Treść jej wypełniona rzemiosłem pióra pisarskiego. Nasączona wszystkimi technikami, jakimi posługuje się pisarz tworząc jej unikatowa treść. Umożliwiła pisarzowi zdobycie prestiżu, zachowania nazwiska na wyższym poziomie społecznym. Jego książka znajduje się w każdej księgarni, w każdej bibliotece, w małym miasteczku, bądź też wielkim. Widnieje również na stronach internetowych wraz z recenzją.

Książka opisuje to, co autor przeszedł na misji, jako żołnierz. Ukazuje w niej obraz zacofania, barbarzyństwa, rzeczy, które uważamy, że nas nie dotyczą. A przecież świat budujemy my, ludzie z krwi i kości. Nie może on sobie wytłumaczyć dlaczego tak się stało, a nie inaczej.

Maniek i Zuza

Bohaterami książki są Maniek i Zuza, przeciwstawne sobie dwie planety, Mars i Wenus. Trwają oni w jednej nie rozwiązanej zagadce. Maniek pomimo życia w pokoleniu bez wojny, wybrał misję i uczestniczenie w wojnie w innym kraju. To spowodowało, że jego obraz zmienił się, a psychika jego została wypełniona rysami na szkle, ranami, które ciężko zagoić. Przez to nie potrafi on żyć normalnie, mózg wszystko zakodował, i po powrocie z wojny kieruje jego organizmem zupełnie inaczej niż by tego sobie życzył.

Czytanie książek wypełnia naszą jakość

Zakup książki to pozytywny bodziec. Warto korzystać z tej możliwości. Zapach świeżo wydanej książki, druku coś przyjemnego. Książka wypełni pustą lukę na półce. Czytanie jej zmieni trochę obraz idealnie poukładanego kraju bez wojen. Zmieni nastawienie czytelnika, i pokaże mu jak wygląda wojna, i znajdowanie się w jej centrum.

Na marginesie mówiąc, czytanie książek poprawia wzrok, wpływa korzystnie, daje źródło bogatej wiedzy. Czasami nawet pozwala na poprawienie sytuacji finansowej, która poprzez książki diametralnie się zmienia.

Fakt, że wydanie książki, to nie lada wyczyn, wraz z tym co nas może spotkać. W końcu, książką należy trafić do czytelnika, i musi ona być ciekawa. Zazwyczaj zawiera ciekawe rzeczy, czasami nawet całą biografię pisarza, który miał wręcz niesamowicie ciężkie, życie wypełnione problemami. Nie zawsze obraz jest ukazany w tragicznym świetle. Każde cierpienie musi się kiedyś skończyć. Tak też i tu widzimy w książce „Horyzont”, że misja skończyła się dobrze i bohater powraca do domu. W trakcie trwania misji nie został on zabity, i mógł wrócić do rodziny. Teraz sam opowiada o tym co przeżył, co widział, i może cenzura by mogła zabronić wydania tej książki. Jednak chcemy wiedzieć co dzieje się w innych krajach, by móc zmienić świat na lepsze.

 

 

 

Wybuch w Czarnobylu. Czyja to w końcu była wina?

33 lata po wybuchu

Książka Serhii Plokhy, historyka i znawcy Europy Wschodniej, Czarnobyl. Historia nuklearnej katastrofy zasługuje na uwagę ze względu na ujęcie tematu zarówno w aspekcie społecznym jak i politycznym tła katastrofy, nie pozostawiając bez odpowiedzi pytań o skutki wybuchu i konsekwencje, istniejące do dziś. Podjęta tu, niezwykle trudna, próba ukazania wydarzenia w obiektywnej narracji sprawdza się, a przeprowadzenie czytelnika przez wątki historyczne nie przyjmuje charakteru suchych faktów, tylko rzetelnego opracowania przyczynowo-skutkowego. 

Autor, znany z wielu prac nad filmami dokumentalnymi, w rzetelny sposób podejmuje się chronologicznego opisu zdarzeń. By wprowadzić czytelnika w pełni w opisywane zagadnienie rozpoczyna od obszernego komentarza radzieckiego systemu politycznego, propagandy, uwarunkowań Zimnej Wojny i nakręcanej spirali paniki odnośnie rzekomych, zbliżających się ataków ze strony świata imperialistycznego. Sowiecka Rosja tkwi w matni systemu komunistycznego, pędzi w wyścigu zbrojeń, często na oślep, gdzie liczą się wyniki i ilość, a nie jakość.

26 kwietnia 1986 roku

Wybuch reaktora atomowego w bloku nr IV jest tak silny jak zrzut pięciuset bomb na Hiroszimę. Promieniotwórczość doprowadza do śmierci dziesiątek osób (do dziś nie są znane dokładne dane) i doprowadza do skażenia niemalże połowy kontynentu. Wydarzenia opisywane przez autora sprawiają wrażenie relacji z samego centrum wybuchu, zataczając coraz szersze kręgi – społeczne i polityczne. Rozpoczyna się od heroicznej walki strażaków i żołnierzy gaszących pożar, przechodząc w zalecenia sztabu naukowców, docierając do obostrzeń sowieckiej władzy, która za wszelką cenę próbuje zatuszować katastrofę. Serhii Plokhy stara się przedstawić wydarzenia widziane okiem każdej z opisywanych grup, pisząc z perspektywy ich przygotowania, niewiedzy o skali problemu i rozkazów, które wydawały się niejasne, albo często wykluczające się.

Co jeszcze możemy się dowiedzieć, czego jeszcze nie wiemy?

Serhii Plokhy poświęca lwią część publikacji na analizę skutków polityczno-gospodarczych katastrofy, również w aspekcie długofalowym. Nie boi się nawet stwierdzenia, że wydarzenie z kwietnia 1986 roku jest punktem zwrotnym w drodze do rozpadu ZSRR i utworzeniu niepodległej Ukrainy. Książka jest też przestrogą dla współczesnego czytelnika. W krajach korzystających z energetyki zasilanej jądrowo historia zawsze może się powtórzyć. Najważniejszym przesłaniem jest mobilizacja do niezwłocznego działania, każda chwila jest na wagę złota.

Piękna miłość w brutalnych czasach

Jeżeli szukasz książki o trudnej, ciężkiej miłości, uczącej co to prawdziwe uczucie to dobrze trafiłeś. „Tatuażysta z Auschwitz” napisany przez Heather Morris to bestseller opierający się na prawdziwych wydarzeniach, mówiący o miłości zrodzonej podczas II wojny światowej w obozie koncentracyjnym. Sam temat obozów koncentracyjnych jest nam znany z historii, jednak tutaj mamy namiastkę ludzkości, potrzeby bliskości i emocji, ponieważ ludzie tam przebywający mieli takie same pragnienia jak każdy z nas dzisiaj, jest pomiędzy tymi wydarzeniami jednak znacząca różnica-my mamy prawo kochać, oni nie mieli.

Miłość była w Auschwitz

Historia książki skupia się na miłości dwóch osób żydowskiego pochodzenia. Na początku poznajemy głównego bohatera: Lale Sokołow, który dzięki dużej dozie szczęścia stał się pomocnikiem tatuażysty. Jego rolą była pomoc podczas tatuowania nowoprzybyłych więźniów, a po śmierci tatuażysty objął jego funkcję. Podczas tatuowania Lale miał pogląd na sytuacje, ilość więźniów przybywającą do obozów oraz ich pochodzenie. To właśnie tam poznajemy drugą główną bohaterkę książki o imieniu Gita Furman. Przychodząc do obozu była tylko młodą, zagubioną dziewczyną, w której zakochał się tatuażysta. Początek pięknej i trudnej miłości zaczął się tam, gdy Gita stała w kolejce po tatuaż, a Lale ja ujrzał. To pierwsze spojrzenie zaważyło na wszystkim, nasz bohater od tamtej pory miał tylko jeden cel: uratować tę drobną dziewczynę przybywającą do obozu. Tych dwoje przeżyło nazistowskie piekło, to tam rozpoczyna się cała historia. W obozie się poznają, filtrują, przeżywają pierwszy pocałunek i pierwsze uniesienia. Lale wykorzystuje wszystkie swoje kontakty, aby pomóc im się stamtąd wydostać za wszelką cenę.

Historia, o której ciężko zapomnieć

W książce znajdziemy całkowicie inny opis obozów koncentracyjnych, jaki znamy. Po przeczytaniu książki na pewno dopadną nas mieszane uczucia, bo problemy, z jakimi zmagamy się teraz, są niczym w porównaniu do walki o przetrwanie w obozie, a jednak w tym świecie pełnym brutalności, cierpienia, smutku, wojny narodziło się piękne uczucie, które przetrwało, które zdawało się irracjonalne. Narracja pisarki skoncentrowana jest głównie na miłości dwojga bohaterów, jednak daje obraz warunków, jakie panowały w obozie, jak ludzie byli traktowani i jak dużo wysiłku kosztowało to, aby przetrwać i zachować życie.

Główny bohater tę historię opowiedział dopiero po śmierci swojej żony, tym samym ukazując, że naprawdę była miłość w Auschwitz. Miłość, która pozwoliła pokonać mur, dać siłę do wyzwolenia i pozwolić na normalne życie, poza kratami, w świecie pełnym brutalności, ale i nadziei.